środa, 8 sierpnia 2012

Cienkopisy Pigma Micron (7 grubości)


Witam, po krótkotrwałym zaniedbaniu bloga wracam, by tym razem zalać Was moimi opiniami na temat artykułów plastycznych, kreślarskich czy szkolnych, przede wszystkim zmyślą o Was (banalnie brzmi, ale to prawda ;)), w tym tygodniu zaopatrzyłam się w kilka mniej czy bardziej kreślarskich produktów typu cienkopisy, które dziś zrecenzuję, dobrze znane każdemu cienkopisy Stabilo, długopisy żelowe, metaliczne i neonowe, dodatkowo podczas pobytu na mazurach kupiłam jeszcze kredki specjalnie szkolne, może ktoś ma dylemat jakie kupić sobie czy swojemu dziecku, więc służę pomocą (Faber-Castell trójkątne i Bruynzeel 60 kolorów (w tym kilkanaście metalicznych!)także mam nadzieję, że do końca tego miesiąca popełnię kilka recenzji na temat, bo za chwilę wrzesień x.x


Chciałabym dzisiaj zrecenzować japońskiej marki Sakura cienkopisy znane dobrze w USA, Pigma Microny, które są nawet certyfikowane przez ACMI (ale jest napisane, że "only in U.S.) so, I don't know... Bezkwasowe, wysoko światłoodporne i dostępne w wysokiej gamie kolorystycznej czy grubości kreski, ale co najlepsze dla mnie, są przede wszystkim wodoodporne co znaczy, że po zrobieniu jakiegoś rysunku, szkicu, czy coś, mogę bez obaw śmigać pędzlem załadowanym płynną akwarelą a kontury ani rusz!

Dla kogoś kto szuka precyzji są idealne, są dostępne w 7 wariantach grubości kreski, zaczynąjąc od 005 (0,20 mm) kończąc na 08 czyli 0,50 mm.
KLIKNIJ ABY ZOBACZYĆ RZECZYWISTE ZDJĘCIE ŚLADÓW

Zrobiłam średniej, bardzo średniej, jakości "rysunek", który ma na celu przedstawienie Wam, że tusz się nie rozmazuje pod wpływem wody, możecie wierzyć lub nie, nie czekałam specjalnie żeby podeschnął, szybko mazałam farbą. Hmm... Mogłam nagrać z tego filmik XD

KLIKNIĘCIE TU SPOWODUJE UTRATĘ WZROKU!

Co jeszcze mogę rzec o tych świetnych cienkopisach? Dla mangowców i przyszłych mangaków będą wyborne :D Nadają się też do scrapbookingu i innych tego typu działań. Tusz jest wybitnie czarny, koncówka wytrzymała, można pisać nimi pod różnym kątem, daje nam to większy komfort i pole manewru. Nawet kiedy operujemy cienkopisem pod różnymi kątem, nie zmienia się prawie wcale ślad ponieważ końcówka jest okrągła! Są to po prostu dobre, profesjonalne cienkopisy. Ich cena wacha się koło 6 - 7 zł za sztukę, ale polecam je każdemu, kto szuka czegoś do konturowania czy pisania, są niezawodne. Będą się swoim designem wyróżniać pośród innych artykułów, wyglądają surowo moim zdaniem, ale to ma swój urok. Obudowa jest śliska, nie ma gumowego punktu zaczepienia jak np. w długopisach, co może sprawiać, że będzie się obsuwał, ale dla mnie to nie problem, bo każdorazowe narysowanie kreski kończy się u mnie tak, że zmieniam jego położenie w dłoni. Nie wiem dokładnie również na jakich powierzchniach się nimi obsługiwać tak do końca, wiem, że nie trzymają się na folii, nie są przeznaczone do płyt CD czy innych, więc pewnie nie będą się tam trzymać, są bardziej właśnie do okazania siebie na kartce papieru, ekspresywność i te sprawy... ;) Wszystkie 7 cienkopisów sprawuje się u mnie doskonale za wyjątkiem siódmego, który się jakby rozlewa, podejrzewam, że jest nie do końca dobrze wykonany, ale wytarłam go i nie ma już tego problemu, więc nie wiem, może zedytuję tę notkę, jeśli poznam przyczynę, jak na razie i ten felerny sprawuje się dobrze, więc nie będę narzekać. To tyle chyba, jeśli są jeszcze jakieś kwestie, których nie poruszyłam a Was interesują, dajcie znać, odpowiem najszybciej jak to możliwe ;D Więc do następnego! :D

W następnej notce: Cienkopisy Stabilo lub kredki Faber-Castell trójkątne lub kredki Bruynzeel!

środa, 18 lipca 2012

Pastele suche Toison D'or Koh-i-Noor (48 sztuk)

Witam, cześć i czołem :D Zmiana planów, nie mogę tymczasowo "zrecenzować" kredek Faber-Castell, o których pisałam we wcześniejszym poście, ponieważ... Kupiłam co innego na allegro :D Ale spokojnie, jeszcze w te wakacje je dorwę, chcę opisać cały komplet jaki jest, bo w domu mam tylko 18 kolorów, a miło by było gdyby były wszystkie dostępne, nieprawdaż? Ale za to mam pod ręką suche pastele Toison D'or od Koh-i-Noor'a, nie będzie ani trochę porównawcza do innych produktów, bo nie miałam (albo nie kojarzę, że jakieś miałam...). Pastele mają naprawdę piękne kolory, dodam jeszcze, że występują w mono-kolorystycznych gamach, jak szarości czy brązy, są na szczęście też zestawy wielokolorowe. Tych z kolei, jak mi wiadomo, jest o wiele więcej niż tych, które dostajemy w największo-wymiarowym pudle z 48 kolorami, ale niestety, nie nabywałam ich na sztuki tudzież przedstawię tylko te, które mam. Jakaś charakterystyka by się zdała, nie? Pastele rozcierają się dobrze, ale zauważyłam między kolorami, że niektóre lepiej a niektóre słabiej, ale wydaje mi się to rzeczą normalną.
Kluczowe składniki pasteli to bardzo drobno sproszkowane naturalne substancje na bazie węglanu wapnia, bądź też minerał kalcytu lub kreda. Razem z innymi dodatkami i wiążącymi odczynnikami tworzą miksturę, z którą miesza się pigment. Pigmenty są nabywane od renomowanych na całym świecie nabywców.

To cytat z oficjalnej strony produktu. Tekst jak tekst, ogólnikowo opisane jak się je robi i z czego. Pastele mają różną stopnie światłotrwałości, fizycznie na każdym z osobna jest wybita ilość gwiazdek, oznaczają one ten właśnie stopień. Jedna gwiazdka = najsłabszy i tak do czterech, co oznacza największą trwałość, ja nie mogę dużo o tym powiedzieć, ponieważ nie tworzyłam dużo pastelami i nic mi się z pracami nie działo i nie trzymałam ich nigdy na słońcu, tylko w teczkach, ale z jedną moją pracą może być problem, bo jest oddana do użytku szkoły, a w salach jest dobre światło, hmmm.. Zaczęło mnie to martwić. Może wrzucę tu zdjęcie, niestety nie ma skanu, ponieważ praca była na duuużym formacie. Oto i ona:



KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ


Moim zdaniem bardzo dobrze się z nimi pracuje, nawet nie stawiają oporu kiedy chce je zgumować, co działa pozytywnie na moją nerwicę :D Ceną też nie zabijają, 48 sztuk dostałam za trochę ponad 50 zł. Myślę, że większość może sobie pozwolić nawet na ten duży zestaw, a jeśli chodzi o kolory to zrobiłam specjalnie próbki, żebyście mieli faktyczny dowód na to jak one śmigają po papierze :D


KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ


KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ


Z góry przepraszam za moje niestabilne pismo, ale starałam się! Poza tym, nareszcie mam skaner, i to całkiem dobry <3 a="" ale="" am="" bo="" br="" california="" chart="" chcia="" chmur="" ciut="" co="" color="" cukierkowe="" czemu="" czy="" da="" do="" dobrze="" doda="" dymu="" dzia="" e="" efekt="" faktycznych="" gurls="" hill="" i="" ich="" ja="" jak="" jako="" katy="" klimaty="" kolory="" l="" le="" lepiej="" ma="" mimo="" mn="" mo="" musz="" my="" na="" ni="" nie="" niebo="" nieco="" niejsze="" nikomu="" nimi="" notki="" od="" odpicowa="" odpowiedniego="" og="" owymi="" p="" papieru="" papiurze="" pastelami="" perry="" poprzednie="" postaram="" pozwalaj="" pracy="" r="" robi="" s="" si="" silent="" skanowanie.="" skoro="" stwo="" stylu="" t="" tak="" takim="" te="" tego:="" teledysk="" to="" typu="" u="" umaczy="" w="" wiecie="" wietnie="" wnie="" wprost="" wsp="" wyb="" wygl="" xd="" xero="" y="" ym="" ywa="" ywam="" z="" zajebiste="" zauwa="" zbytnio="" zdzia="" zrobi="" zwyk="">

Czy to nie wygląda trochę jakby Koh-i-Noor kazał mi to napisać? Haha, po prostu ich produkty są w porząsiu :D Pop Draw to zacny papier do tych pasteli, suną po nim jak po maśle 
<3 br=""> Zalety:
- piękne, żywe, soczyste i przede wszystkim dobrze kryjące kolory!
- ich kruchość nie przyprawia mnie o furię, są dosyć "grzeczne"
- mimo wszystko da się nimi dość szczegółowo rysować
- świetnie się ze sobą łączą, mieszają
- możliwość kupna na sztuki
- cena
Wady:
- podczas rysowania czasem natrafiałam na coś w rodzaju piasku, który krył się w sprasowanym sztyfcie pasteli, co działa na mnie jak na niektórych dźwięk tarcia nożem o talerz... no i przy okazji można rozwalić nienaganny wygląd pracy
<3 br=""> - wysuszają dłonie, brudzą, ale tego można się spodziewać po pastelach, prawda?
Nie wiem czy ominęłam coś, co byłoby Wam potrzebne do dalszego analizowania, ale chyba tyle starczy, jeśli się mylę, zadawajcie pytania w komentarzach, odpowiem na każde :D A tymczasem wracam do rysowania ;*

poniedziałek, 2 lipca 2012

Kredki akwarelowe Koh-i-Noor Mondeluz (72 kolory)


Cześć! Tym razem oceniam kredki, których producentem jest nasz sąsiedzki, czeski Koh-i-Noor. Znany z dobrych materiałów za niską cenę. (Mam to szczęście, że mieszkam blisko Cieszyna, polskiego dystrybutora tej firmy więc mogę wejść do ich sklepu i zatopić się po uszy w pełnym asortymencie :D) Koniec prywaty, kredki jak to kredki, można nimi rysować, szkicować, kolorować ale to co czyni je wyjątkowymi to to, że można nimi malować! Wkład kredek, (których średnica to 3,8mm) jest rozpuszczalny pod wpływem wody co daje możliwość malowania nimi podobnie do akwareli. Osobiście bardzo mi się podoba ten efekt i raczej używam ich do tego celu, bo są cholernie dobrze napigmentowane i posługiwanie się nimi to dla mnie przyjemność :D


Czytałam na różnorakich forach, że ludzie bardziej wolą je "na sucho" ale to nie dla mnie (zakolorywana powierzchnia nie jest jednolita jeśli nie wykorzystamy trochę kredki, a mnie to tylko prowokuje do użycia wody aby wypuścić z nich prawdziwą esencję koloru jaką kryją <3 a="" akwarelami="" ale="" bardzo="" biurku="" ca="" ci="" ciok="" co="" czemu="" czy="" daj="" dzi="" e="" efekt="" href="http://fc09.deviantart.net/fs70/i/2012/149/c/6/celestia_by_marciarzyna-d51kbw2.jpg" i="" innej="" jak="" ki="" kkie="" kolory="" kredkami="" kto="" ma="" maj="" mi="" mo="" na="" naprawd="" nie="" niekt="" ny="" o="" oczu="" od="" oznacza="" po="" podobny="" poniewa="" potrafi="" powierzchni.="" poziomej="" r="" re="" robi="" s="" samo.="" sobie="" stopie="" sze="" szybko="" tego="" tne="" to="" upodobania.="" wci="" wiat="" wpraw="" wyblakn="" wycieczek="" y="" ym="" z="" zabaw="" zacz="" zale="">


KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ

kontury zostały zrobione mazakiem, cała praca jest na papierze o gramaturze 250, papierze akwarelowych, również Koh-i-Noor'a, który szczerze polecam

Tutaj macie mój mały, nieskomplikowany twór, kartka urodzinowa, której tło wyblakło, chociaz tu jeszcze incydent nie jest widoczny. OK, a teraz czas na color chart, który sprawił mi trochę problemu więc proszę o odrobinę wyrozumiałości:

KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ


Tu to samo, użyłam papieru akwarelowego, ponieważ użycie cieńszego papieru może skutkować jego pomarszczeniem, co psuje definitywnie całą pracę. Kilka kolorów w tabeli jest poplątanych, to znaczy, wszystkie są prawidłowo oznaczone numerem, ale nie wszystkie są w dobrej kolejności, przepraszam za problem. Ok, chyba tyle starczy, jeśli coś mi umknęło, dajcie znać w komentarzu, dopiszę, albo odpowiem bezpośrednio, a teraz przyszła pora na wady i zalety :D
Zalety:
- są przede wszystkim tanie i jednocześnie dobrej jakości,
- kolory są przepiękne, bogate w pigment i wysoce nasycone, żywe,
- są średnio wydajne, mimo, że są miękkie,
- nie trzeba używać dużej ilości wody, aby je rozpowadzić,
- osobiście dla mnie praca z nimi to sama przyjemność,
- łatwo dostępne,
- im większy zestaw zakupisz tym więcej gratisów jest dołączonych (tj. temperówki, pędzle)
- wygodnie leżą w ręku, łatwo się je temperuje, nie śmierdzą.
Wady:
- jeśli używasz je bardzo często, szybko mogą zniknąć,
- kolor lakieru, który okrywa kredkę może być trochę inny niż samego wkładu,
- wersja tańsza jest nieco brzydsza, dla estetów może to być mały problem (wersja w metalowym pudełku jest jakby na prezent, złote zakończenia kredki dodają dużo uroku) tyle dobrze, że niczym innym się nie różnią,
- tak naprawdę nie mam się czego czepiać, kredki są świetne, tyle ode mnie :D

Często widuję na internecie pytania typu czy opłaca się je mieć? Mogę tylko podpowiedzieć, że tak! Naprawdę mało jaka artystyczna inwestycja okazała się dla mnie tak udana i bardzo te kredki polecam każdemu, kto ma jakiekolwiek wątpliwości z ich zakupem. No więc, kończąc moją opinię mogę Wam tylko życzyć udanego zakupu i pracy z nimi bo są tego warte :D A ja na czas mojej nieobecności zagłębie się w Allegro w poszukiwaniu jakichś promocji na kredki :D Aha! I dzięki wszystkim, którzy wzięli udział w ankiecie, to mi pomogło podjąć decyzję ;)

czwartek, 28 czerwca 2012

Kredki Derwent Studio 72

Witam! Dzisiaj pierwsza recenzja jak obiecałam, chociaż nie będą to akwarele lecz kredki... techniczne. Otóż chcę przedstawić Wam kredki angielskiej firmy Derwent, które nie każdy pokocha. Sześciokątne, smukłe z wkładem o średnicy 3.4 mm. Są to bardzo twarde kredki, które nadają się do szczegółowych rysunków. Niełamliwe. Kolory, największy zestaw składa się standardowo z 72 kolorów, które pokazane są niżej:
Użyłam papieru Cansona. Nazwy kolorów oznaczone gwiazdką wydają mi się najbardziej napigmentowane. Nie polecałabym ich komuś kto szuka kredek dla zabawy, trzeba wiedzieć jak ich użyć żeby się nie zniechęcić. Jeśli komuś wydają się na zdjęciu jakby źle przeze mnie rozprowadzone, proszę mi zaufać, nawet przyciskając uzyskujemy taki efekt. Jeśli jednak nałożymy drugi kolor lub blender, efekt jest ładniejszy, wydaje się wtedy, że kolor wtopił się w kartkę. Moim zdaniem Derwent Studio również nie pachną ładnie, mają specyficzny, długotrwały, zapach i aby go uniknąć trzeba je "wywietrzyć" trzymając je otwarte co wiążę się z unoszącym się zapachem w pokoju, no chyba, że będziecie bardziej pomysłowi w tej kwestii ode mnie. W zestawie nie znajdziemy krwistoczerwonego ani smolisto-czarnego, zastępują je mdłe odpowiedniki, czarny wpada w sprany granat, a czerwieni nie ma. Nie podoba mi się też to, że kredki mają w sobie drobinki, nie wiem, innego koloru albo cokolwiek to jest... Chcąc na przykład estetycznie pokolorować twarz jakiejś postaci nagle drobinki w rysiku psują wszystko bo rozcierają się razem z resztą kredki po kartce...
Robiąc te szybkie gradientowe próbki można się przekonać jak działają Derwent Studio kiedy chcemy się nimi bawić. Moim zdaniem nie nadają się dla kogoś kto chce zacząć przygodę z kolorowym rysunkiem bądź mało szczegółową mangą. Nadają się za to lepiej do realistycznych prób uzewnętrzniania artystycznego, np. mojego:
praca w toku nad laurką dla mamy, najciemniejszy róż jest od Faber-Castell
Czas na krótkie podsumowanie,
Zalety: - dobrze leżą w ręku,
- świetne do detalizowania,
- ładna, choć zgaszona gama kolorystyczna
- kredki należą do precyzyjnych
Wady: - drogie
- długotrwały, nieprzyjemny zapach
- brak krwistoczerwonego oraz czarnego
- zaokrąglone końcówki kredek odpadają
- lakier na kredkach czasem pęka
- nie są stworzone do zakolorowania dużych obszarów jednolicie

Była to moja recenzja kredek Derwent Studio, a tym czasem zapraszam do czytania innych postów :)

NEWS ~ akwarele doszły!

Dziś, po tygodniu oczekiwania, nareszcie dostałam akwarele Cotman Winsor&Newton w swoje łapki! Byłam tak podekscytowana, ręce mi się telepały :D Już zniechęcona siedmiodniowym czekaniem, usłyszawszy pukanie do drzwi w podskokach do nich podbiegłam gdzie czekała na mnie pani z poczty i po krótkiej wymianie gotówka-towar wpełzłam cała uradowana z powrotem do pokoju gdzie niosłam farby jak świętego Grala. Po wykonaniu kilku zdjęć dla Was postanowiłam oficjalnie je otworzyć i ponapawać się ich świetnością, którą, uwierzcie, emanują. Oto kilka zdjęć
Zestaw 45 półkostek, akwarele Cotman firmy Winsor&Newton:



Farby są "ubrane" w lekką, prostą, ale efektowną kasetkę, gdzie widnieje pozłacane logo firmy. Otwierając ją zderzamy się z dodatkową przykrywką, odkrywając ją widzimy, że to paleta, ogólnie przykrywki służą jako palety. Kilka kolorów już wypróbowałam, powiem szczerze, że są prześwietnie napigmentowane, wydaje mi się też, że wystarczą na długo. Pełna recenzja produktu za jakiś miesiąc, dwa przewiduję, muszę się nauczyć co cię z czym je i przekażę Wam moje spostrzeżenia ;)
A już dziś ukaże się recenzja kredek akwarelowych Koh-I-Noor Mondeluz!

środa, 27 czerwca 2012

Na początku słów kilka

Witam wszystkich, którzy trafili na ten blog, będzie on poświęcony recenzjom artykułów plastyczno-artystycznych. Ok, może inaczej! Cześć wszystkim, nazywam się Marta i od wielu miesięcy chciałam założyć bloga o czymś, nie o niczym, o czymś konkretnym, po wielu próbach i przyznaniu sobie samej, że na niczym się nie znam, wpadłam na pomysł aby pisać recenzje kredek, których mam mnóstwo i niepokojąco wiele ich przybywa. W internecie jest wiele recenzji tego typu, lecz malutko w naszym języku, więc jeśli przypadnie Wam mój styl to serdecznie zapraszam do czytania, oglądania i komentowania recenzji produktów, których sama używam, także no, miłego!

Blog będzie dostępny dla każdego, każdy może skomentować notki, wyrazić opinię
Proszę o wyrozumiałość ponieważ jestem nowa na blogspocie i wszystkie te możliwości trochę mnie przytłaczają!
Masz jakieś pytanie? Pisz, służę pomocą :)